Selfie z krzaczkiem

Wszystkim, którzy są zawiedzeni, że sezon na wiśnie trwa niecałe dwa tygodnie, (a  nie cały rok, jak mogłoby sugerować nieco już osłuchane, stereotypowe określenie Japonii), proponuję rozejrzeć się po tutejszych parkach, ogrodach czy przydomowych trawnikach. W każdym miesiącu rozwijają się i kwitną inne rośliny- równie piękne, zachwycające czy oszałamiające, jak sakura. Fanom różu polecam późną, wielopłatkową odmianę wiśni- yaezakurę, oraz puszyste azalie. Odwiedzając najsłynniejsze miejsca kwitnienia, trzeba uzbroić się w cierpliwość... wszyscy chcą mieć bowiem ładne nowe zdjęcie profilowe, a to oznacza dłuuugie kolejki do każdego krzaczka ;)

Po jednej stronie ogrodu sielanka...










...a po drugiej- dzikie tłumy, jak zwykle w słynnych miejscach ;)








A na przekąskę po spacerze...
Żelki z najpopularniejszym obecnie potworkiem... to znaczy maskotką o imieniu Gudetama.

Comments

Popular posts from this blog

...nie porusza żadną nóżką...

Znowu przyszło lato

Kultura Japonii w pigułce (I)