Posts

Showing posts from December, 2016

Nocleg w zaczarowanym lesie

Image
Gdzieś na trasie wycieczki szlakiem pracowni szklarskich w Nagano- domki noclegowe zakopane w mglistym lesie na szczycie góry. Idealne na weekendową "ucieczkę" z dużego miasta.  Domki wyposażone są w wydajne grzejniki olejowe, grube futony i zapasowe koce, więc można się zakopac po uszy i patrzeć na deszcz za oknem. Zimą prawdopodobnie dojazd jest nieco kłopotliwy... Przy odrobinie szczęścia na werandę przylecą puchate ptaszęta...i nie wpadnie z wizytą żaden niedźwiadek ;)





Radosna wycieczka niemal po omacku wracająca do domków.



Taaakie czyste powietrze <3


Pani od Kropek

Image
Tej artystki chyba nikomu przedstawiać nie trzeba.
Kilka zdjęć ze stałej ekspozycji w Muzeum Sztuki w Matsumoto. W większości sal obowiązywał niestety zakaz fotografowania... Zwiedzanie dodatkowo utrudniał młodociany idol z Korei, nagrywający dla jakiejś stacji telewizyjnej. Kamery, tłumacze, oświetlenie i armia ochroniarzy tworzyli mur nie do przejścia :( Za to w pokoju luster była cisza, spokój i setki migoczących kropek.

Idealne tło do pamiątkowych selfie.
 Pomnik Kropki :D


Jedyne pomieszczenie, w którym oficjalnie wolno było robić zdjęcia...  zawierało najmniej interesujące obiekty :(

Sala nakrapianych węży ogrodowych. Drugi lustrzany pokój, z przepiękną instalacją świetlną, był niestety ściśle monitorowany, więc nie udało się zrobić zdjęcia :( 

Nawet automaty z Coca-Colą były zakropkowane...



Bo kto powiedział, że muzea i sztuka współczesna muszą być nudne? :)

Bonus: Where is Wally? :P


O czym szumi chrzan...

Image
Jak rośnie wasabi?
Z nóżkami w krystalicznie czystej wodzie. I w dodatku pod daszkiem, żeby nie było mu za gorąco ;) Na farmie w Nagano można było kupić nie tylko świeżo zebrane korzenie, ale tarki ze skóry rekina, krokiety ze startym wasabi, ciasteczka, lody ... nawet pluszowe misie w jadowicie zielonym odcieniu. A wszystko w pięknych okolicznościach przyrody, pośród drzew, kwitnących lilii pajęczych i młynów wodnych.




Dla zwiedzających- mostek nad rzeką... której i tak nie było widać spod ochronnych daszków.
Chrzan po horyzont ;)
Świeżutkie korzonki.  Pasty sprzedawane w sklepach są zazwyczaj marną imitacją prawdziwego wasabi.
Tarka ze skóry rekina.
Lody miały śliczny odcień, ale nie smakowały jak wasabi :(


Młyny zachowano w ramach atrakcji. Na farmie używa się teraz elektrycznych pomp. 





Świątynka w jaskini poświęcona Bogom Szczęścia.
Źródełka piękna i mądrości. Zgadnijcie, do którego była kolejka...?