Posts

Showing posts from April, 2014

Japońskie gesty

Dwa ogrody

Image
Kilka zdjęć z dwóch przepięknych miejsc- ogrodu świątyni Kameido Tenjin, słynącego z wisterii, oraz z terenów wokół Nezu-jinja, odwiedzanych ze względu na cudowne azalie.
Ponieważ jest szczyt sezonu na oglądanie tych kwiatów, oba miejsca były wręcz zapchane ludźmi... mimo to, panowała przyjemna cisza :3

Kameido Tenjin:
Nie ma matsuri bez budek z jedzeniem ;)  Szkoda tylko, że woń smażonych SOS (jak to mówi Dave-stuff on sticks) zabijał zapach wisterii...











Równie dużą atrakcją były... żółwie czerwonolice, występujące stadami ;)
Szczęśliwy gaijin
Świątynny byczek z wygłaskanym nosem, przynoszący szczęście
Słynne wagashi z Kameido- Kuzu mochi (ciasteczka z mąki kuzu, pnącej rośliny z rodziny bobowatych), podawane z tzw" czarnym miodem" (podobnym do melasy) oraz  kinako (mąką z prażonych ziarenek soi) Omnomnom.
Bonus: zgadywanka "gdzie jest Yuki" ;)

Nezu jinja:

Odcinek specjalny ;)

Image
Kumaneko time! :D
Panda daruma
Panda deserki
Panda skrzynka pocztowa
Ulubiony sklep Simona z Danii
Jeszcze więcej panda deserków
Panda ciasteczka
Oraz pączek z mini-panda-pączkiem w środku :D
Więcej zdjęć zapewne wkrótce~ ponieważ w Ueno zoo mieszkają dwie pandy olbrzymie, wszystko w okolicy jest w pandy ;)

Yabusame!

Image
Raz w roku Asakusa-jinja organizuje zawody łucznictwa konnego. Jako wielka fanka japońskiego łucznictwa oraz tradycyjnych strojów nie mogłam tego przegapić ;) Specjalnie przygotowany teren nad Sumidą był szczelnie zapełniony widzami, ale udało mi się zrobić kilka zdjęć (plusy bycia wysoką gaijinką). Jestem pełna podziwu dla zawodników. Samo napięcie łuku z zachowaniem tradycyjnych gestów jest niezwykle trudne, a co dopiero podczas jazdy wierzchem, z niesamowitą prędkością, w historycznych wielowarstwowych strojach. Muszę zdobyć bilety do loży vip na przyszłoroczny pokaz *-* 
Tuman kurzu i kierunek obiektywów wskazuje pozycję jeźdźca ;)
Pan Sygnałowy w historycznej zbroi.
Znaki w tle to herby rodów biorących udział w zawodach; większość z kilkusetletnią tradycją wojskową.
Największe zachwyty budziły nie fantastyczne umiejętności tego zawodnika, a konik... ;)




Legolas może się schować *-*
Podziękowania, pogawędki..



Choruję na te hakamy *-* i ochronę ramienia.. w pawie pióra... *-*