Jest w Urawie mały sklep...

...a właściwie w Kita-Urawie.
Schowany w podwórku, za ozdobnymi drzewkami. W sklepie jest małe podwyższenie z tatami, na którym są dwa malutkie biureczka i palenisko z węgielkami. Na palenisku piękny żelazny czajnik nambu tekki. A przy biureczkach siedzą straszy pan oraz starsza żona starszego pana. Czasem cicha synowa. Wszyscy w skupieniu szyją... rękawice łucznicze. A wokół piętrzą się strzały, kołczany, napierśniki, rolki na cięciwy i cała masa drobiazgów niezbędnych do praktykowania kyudo.

Niestety, ze względu na obecność kamidana (mini-chramu) w środku nie wypada robić zdjęć. 
Więc tylko z zewnątrz. 

Tadam- moja własna, szyta na wymiar ze skóry shika (jelenia wschodniego) rękawica. 
I takie śliczne pudełko *-*

Środek...
...z moją ulubioną kwadratową pieczątką wytwórcy


Węzeł troszkę krzywy, ale nauczę się :)

(Pod koniec tygodnia wybieram się po kilka rzeczy potrzebnych na obóz treningowy- więc więcej "łuczniczych" zdjęć wkrótce!)

Comments

Popular posts from this blog

Znowu przyszło lato

Studnia szczęścia (VIII-warsztat tkacki)

Ohisashiburi