Posts

Showing posts with the label pociągi

Cisza w Kamakurze (IV)

Image
Mój punkt obowiązkowy wycieczki w te strony: ukryty w lesie malutki chram Sasuke Inari.  Po dotarciu na miejsce czekało mnie lekkie rozczarowanie- rozrzucona  po pagórkach "lisia wioska' została uporządkowana... Ścieżki wyłożono płytkami, kapliczki uszeregowano w równych rządkach, a kamienne liski karnie poustawiano wokół. Nadal jest nastrojowo, ale miejsce jakby straciło część swojego uroku... Na koniec spaceru- wizyta nad szarym morzem i przejażdżka istniejącą od ponad 100 lat linią Enoshima dentetsu (Eoden)  łączącą Kamakurę ze stacją Fujisawa.  Niektóre liski były tam, gdzie zawsze :) Ofiarne figurki lisków zajmują kilka wielkich regałów i półek ustawionych wokół kapliczki. Stare wotywne torii  też zostały poukładane. Lisie miasteczko po renowacji. Butelka wody jako podarunek dla kami... Wszystko o, takie malutkie. Spotkany po drodze ciekawski futrzaczek. Nad morze w tę...

Densha otoko*

Image
Krążąc między Ikebukuro, Shinjuku, a Akihabarą (w poszukiwaniu zasilacza do mało popularnego typu laptopa) natknęłam się na przeuroczy sklepik TrainArt. Jak łatwo się domyślić, można było tam nabyć wszystko, co jest związane z pociągami i liniami metra: notesy, mapy, puzzle, zabawki, napoje w butelkach o kształcie shinkansenów, pocztówki, czekoladki... (W Tokyu Hands Shibuya można nabyć także setki rodzajów modeli pociągów i wagonów, malutkich plastikowych pasażerów, budynki stacyjne, czasopisma o pociągach, a nawet kopie siedzeń z wybranych shinkansenów...)    Asortyment przypomniał mi niedawne wydarzenia związane z dystrybucją okolicznościowej edycji karty Suica (elektronicznej karty miejskiej). Na 100-lecie stacji Tokio, spółka JapanRailway planowała wypuścić 15 000 kart ozdobionych wizerunkiem słynnej kopuły dworca. Chętnych, szturmujących punkt sprzedaży na stacji, było tylu, że promocję zawieszono. (Tetsudo otaku, bo tak nazywani są tutaj zagorzali fani kolei, są podo...

Zabiegani salarymani

Image
Jak powszechnie wiadomo, salaryman to zapracowany człowiek. Zaczyna pracę wcześnie, często pracuje do późnego wieczora czy w weekendy. Czas spędzony w pociągu na dojazdach to jedna z niewielu chwil, kiedy może odetchnąć. A jak relaksuje się większość panów w garniturach, których spotykam? Jeden na trzech śpi... ...pozostali czytają. A lektura bywa pouczająca... ...i bardzo wciągająca... ;) Ctrl +v, ctrl+c ;) A temu panu w pracy nie przeszkadzał nawet brak siedzenia.. ;)

50 lat minęło...

Image
..więc niech żyje nam jeszcze 500! Dziś 50-lecie shinkansenów. Yay! Seria 700, Nozomi, trasa Tokio- ShinOsaka (jechałam nim do Kioto) Moimi ulubionymi jednak są Kodama (nazywa się jak duszki drzew z Księżniczki Mononoke! ) oraz... Fresh Hitachi. Zawsze mnie cieszą komunikaty na dworcu w Ueno: This is the last call for Fresh Hitachi... Powinni dodawać: jeżeli się spóźnisz, będzie nieświeżo :D )  Ps. Zapewne teraz wybuchnie jeszcze większa gorączka modelarska. W każdej księgarni/ kiosku/ antykwariacie półki uginają się od roczników czasopism poświęconych pociągom... A w sklepach z zabawkami/ figurkami są osobne działy z malusimi pociągami. Można nawet kupić  zabutony  (poduszki do siedzenia) w formie siedzeń z  najpopularniejszych shinkansenów. Także Sanrio (firma od Hello Kitty) ma w ofercie gadżety z uśmiechniętym mini- shinkansenem. Ale trudno się dziwić takiej popularności pociągowych gadżetów, skoro kraj pokrywa ponad 26 tys kilometrów torów... (A i...

Spanie synchroniczne

Image
Zupełnie nie znająca się para na trasie Nippori- Toride. Kawaii, ne? ;)