Studnia Szczęścia (I- manufaktura papieru)

Po drugiej stronie gór, nad Morzem Japońskim, znajduje się Studnia Szczęścia. A w samym sercu studni leży Zatoka Makreli. Unikatowa w skali kraju i okolic, otoczona pięknymi lasami, czeka na wielbicieli tradycyjnych rzemiosł, długich spacerów i posiłków z górskich warzyw (oraz makreli).
Cóż tak niespotykanego jest w Sabae* i pobliskim Echizen? Otóż niezwykła ilość warsztatów i pracowni różnych specjalności w tym samym miejscu. Zazwyczaj regiony rzemieślnicze specjalizują się w jednym typie rękodzieła. Tutaj, w zupełnej harmonii, egzystują obok siebie: pracownie urushi, warsztaty ceramiczne, manufaktury washi, warsztaty tkackie, kuźnie noży, pracownia tradycyjnych skrzyń, atelier wyrobów z agatu, a także nieco nowsze- manufaktura okularów czy odlewnie produktów syntetycznych. Nad tym zagłębiem czuwa bóstwo z jedynej w całym kraju ... świątyni urushi.

Odkryłam to piękne miejsce dzięki życzliwości jednego z moich Profesorów, który zaprosił mnie na Międzynarodowe Seminarium Urushi Echizen. Wraz z kilkorgiem innych studentów z mojej uczelni, przez 2 dni zwiedzaliśmy lokalne warsztaty i pracownie, zaglądaliśmy w każdy kąt muzeów, przetrząsaliśmy każdą wzorcownię, halę produkcyjną i magazyny. Rozmawialiśmy z rzemieślnikami, dyrektorami manufaktur, historykami i technikami. Ostatniego dnia zebrane historie i informacje, wraz z autorskimi komentarzami i przemyśleniami, prezentowaliśmy przed dociekliwym gronem widzów.

Na każdym kroku spotykaliśmy się z niezwykłą, niewymuszoną życzliwością, zrozumieniem, cierpliwością... Byliśmy zapraszani do maleńkich warsztatów, przydomowych pracowni, obdarowywano nas prezentami, pytano o studia i plany na przyszłość, zachwycano zachwytem nad rzemiosłem... Wystarczy wyjść poza zabiegany, zatłoczony fast-food zwany Tokio, by odkryć, że Japończycy potrafią się głośno śmiać, także z samych siebie, są otwarci, mili i przyjacielscy w zupełnie naturalny sposób.

Część I - washi.

Radośni doktoranci i notable.

Oficjalna impreza powitalna...

...oraz nieoficjalny afterek ;)

Jak to w Japonii, każda ze specjalizacji ma swoją maskotkę. Hm, ciekawy design.

Dekoracja w sklepie papierniczym.


Warsztat pokazowy. Przemiła oneesan prezentuje typy roślin używanych w produkcji. 


Dla dociekliwych- produkcja krok po kroku, w obrazkach.

Wykorzystać można każdy fragment rośliny.

Gotowanie włókien.

Marijana próbowała swoich sił w ubijaniu pulpy.
  
Zainteresowani mogli organoleptycznie sprawdzić różnice w długości włókien.
  
Do zagęszczania masy używa się kleistego wywaru z tororo (odmiany słodkiego ziemniaka).


Różne rodzaje papieru wymagają różnych rodzajów sita.

Tak, ta cieniutka warstwa to gotowy papier.



Wytrzymały papier z gampi podczas suszenia rozdziela się nitką. 
Inne typy wymagają przekładek z tkaniny.
  
Dawny dom papiernika służy obecnie jako przestrzeń wystawiennicza.
 
Przy produkcji ręcznej możliwości są nieograniczone.








Papier do dekoracji wnętrz...

...i jako ślubne kimono.




Omiyage- papier na wizytówki.

Pakiecik szczęścia: każda karteczka ma inny wzór i kolor.



*Sabae (鯖江), tłum. dosłownie:  zatoka makreli :)

Comments

Popular posts from this blog

...nie porusza żadną nóżką...

Kultura Japonii w pigułce (I)

Aaa, kotki dwa...