Ryba jest dobra na wszystko

Japonia, the meeting place. 
Oprócz wykonania dyplomu, magisterkę pisałam m.in o artyście z kraju odległego o 8,5tys km. A zupełnie niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w wykładzie i pokazie owego artysty, który właśnie przyjechał  z Osaki do pracowni na zaproszenie mojego Senseja (który to wiedział, że takie spotkanie sprawi mi radość). Ówże artysta jest człowiekiem nie tylko wybitnie uzdolnionym, ale wyjątkowo życzliwym i szczodrze dzielącym się swoją wiedzą. A na imprezie powitalnej okazało się, że się też osobą wyjątkowo sympatyczną i kontaktową w rozmowie :) Mowa o panu Hiroshi Yamano, mistrzu operowania srebrem i szkłem dmuchanym. Dzięki pracom z serii "From East to West" zdobył uznanie w Ameryce i Europie. Charakterystyczny motyw ryby pojawia się także w pracach z cyklu "Fish catcher" czy "Nagare". Obecnie Yamano Sensei pracuje nad minimalistycznymi kompozycjami inspirowanymi ikebaną "Scenes from Japan".

Dla zainteresowanych: studio Ezra, zalożone przez Sensejabiografia oraz informacja o Rakov Comission.


Plany i ustalenia.



Chwila przerwy na obejrzenie zdjęć.

Części drobne ryb ;)

Oczko ze srebra.
  
Przepis na ośmiornicę: szkło owinąć płatem srebra, posypać czarnym szkłem...

Wygiąć, podgrzać, wkleić temu misiu oczko..

Ukształtować mackę i voila!


Bursztynowy kolor uzyskuje się przez utlenienie srebrnej folii.

Gotowa ośmiorniczka ląduje w podgrzewaczu i czeka na rozwój wydarzeń ;)


Nawijanie filigranu do wydmuchania bazy.

Kazaczok, bo podpórka uciekała spod piszczeli :D 

Praca zespołowa.




Po ukończeniu wazonu ośmiorniczka została wyciągnięta z piecyka...

...i wylądowała na naczyniu.


Macki zostały dopasowane na gorąco do bazy.


Człowiek do zadań specjalnych- Kaito sensei :D

Moment oddzielenia szkła od piszczeli. Wszyscy wstrzymali oddech.


Projekt na życzenie Rei-sempaja: słynna Ryba.




Ryba zostaje na GeiDaju na pamiątkę :)


Podpis Senseja.

Obowiązkowa fotka grupowa ^^


Sekai wa semai, desu nee... (jak mawiają Japończycy, świat jest wąski ;) 
Istnieje żartobliwa teoria, że każdą, nawet najważniejszą osobę (Dalajlamę, Królowa Brytyjską, Elvisa, Yeti...) na świecie poznać w sześciu krokach. Mnie udało się w dwóch ^^




Comments

Popular posts from this blog

Znowu przyszło lato

Studnia szczęścia (VIII-warsztat tkacki)

Aaa, kotki dwa...