Dzień w kolorze pomarańczy

Czyli kilka zdjęć z targu miechunki (zwanej również chińską latarenką) w samym centrum Asakusy- świątyni Senso-ji.. Dzikich tłumów (także gajdzińskich) nie przewiał nawet silny wiatr zapowiadający tajfun.


Do kupienia były również furiny- wietrzne dzwoneczki. Niestety, nieco im brakowało do porządnych rzemieślniczych wyrobów :<

Krzaczki były wszystkie takie same, w identycznych cenach, ale niektóre stoiska cieszyły się większym powodzeniem.

Szybka dostawa

 Dobrze sprzedawały się również kiście latarenek oraz pojedyncze sztuki. 



Wszyscy sprzedawcy (a szczególnie panie) głośno zachęcali do kupna. Nawet po angielsku :)



Z innych atrakcji- tanie brzoskwinie (tylko 300jpy -ok 9zł-sztuka)

oraz typowo festiwalowe stoisko "złap złotą rybkę za pomocą papierowego podbieraka" 
(mission imposibiru)

Na zakupy wybrali się Panowie Strażacy...

...dwa puchate mini pieski...

...oraz trzej panowie, ze sprzętem foto wartym więcej niż moje półroczne stypendium ;)

A wszystko to na terenie pięknie utrzymanej Senso-ji.

Banner na dachu informuje, w którym miejscu można się modlić- podobno wizyta w świątyni akurat w dniach 9-10.czerwca zastępuje 46 000 dni modlitw... 


Gratis- świątynny krótkoogonowy kotek. A raczej kocur zaczepiający turystów ;)

Comments

  1. Bardzo ciekawie napisane. Super wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Znowu przyszło lato

Studnia szczęścia (VIII-warsztat tkacki)

Aaa, kotki dwa...