Midori no hi to jedno ze świąt składających się na tutejszy długi weekend- Złoty Tydzień. W ten dzień można bezpłatnie zwiedzić wiele parków i ogrodów, w tym również i Tokijskie Zoo. Chęć zobaczenia pand przemogła mój brak sympatii do tłumów i już o 9:30 rano, w miłym towarzystwie znajomych studentek, ustawiałam się w kilometrowej kolejce, żeby poznać te biało-czarne sławy ;) Oprócz misio-kotków (jak brzmi oryginalna, japońska nazwa pand- kumaneko ) mogłam podziwiać jeszcze mnóstwo innych, ślicznych, zaskakujących czy zadziwiających zwierzaków. A jako omiyage przygarnęłam pluszową salamandrę olbrzymią :D Ah, znów mieć 5 lat ;) Przy wejściu wita urocza grafika... ...i koinobori na Dzień Dziecka. Do pand tędy! Tylko 1,5 godz czekania w kolejce... (tak, wszyscy widoczni na zdjęciu chcieli do misiokotków) Celebryta... ...i paparazzi ;) Przed rozentuzjazmowanym tłumem broniła Pani Strażniczka. Sleep is important! Wszyscy chcieli zo...