Posts

Showing posts with the label omnomnom

O czym szumi chrzan...

Image
Jak rośnie wasabi? Z nóżkami w krystalicznie czystej wodzie. I w dodatku pod daszkiem, żeby nie było mu za gorąco ;) Na farmie w Nagano można było kupić nie tylko świeżo zebrane korzenie, ale tarki ze skóry rekina, krokiety ze startym wasabi, ciasteczka, lody ... nawet pluszowe misie w jadowicie zielonym odcieniu. A wszystko w pięknych okolicznościach przyrody, pośród drzew, kwitnących lilii pajęczych i młynów wodnych. Dla zwiedzających- mostek nad rzeką... której i tak nie było widać spod ochronnych daszków. Chrzan po horyzont ;) Świeżutkie korzonki.  Pasty sprzedawane w sklepach są zazwyczaj marną imitacją prawdziwego wasabi. Tarka ze skóry rekina. Lody miały śliczny odcień, ale nie smakowały jak wasabi :( Młyny zachowano w ramach atrakcji. Na farmie używa się teraz elektrycznych pomp.      Świątynka w jaskini poświęcona Bogom Szczęścia. Źródełka piękna i mądrości. Zgadnijcie, do któr...

Powrót do przyszłości na słodko ^^

Image
Wielu Japończyków uwielbia wszystko, co sezonowe- czy to związane z porami roku, wydarzeniem kulturalnym, premierą filmu... Producenci prześcigają się wiec w wymyślaniu nowych wersji tych samych produktów, co chwilę zmieniają się sklepowe dekoracje. Nawet popularne gry komórkowe zyskują "sezonowy" wygląd. Co prawda 30-lecie ekranizacji przygód szalonego doktora i młodzieńca z deskolotką nie spowodowała narodowego szaleństwa (jakie ogarnęło Japonię z okazji premiery "Przebudzenia Mocy"), ale fani nie mogli narzekać. Jedna z popularnych restauracji przez niemal dwa miesiące serwowała dania i desery inspirowane właśnie tą serią. Także lokal udekorowany był plakatami, kostiumami i elementami wykorzystanymi w filmach. Nie mogłam przegapić takiej okazji i wybrałam się na doc-burgera :D Doc-drink i naklejki gratis :D Deskolotka z biszkopciku. Omnomnom. Prawdziwe! Ale nie pozwolili przymierzyć...

Przebudzenie... producentów :D

Image
W kraju geeków, nerdów, mega-fanów i kolekcjonerów gadżetów gorączka starwarsowa sięgnęła zenitu. Mimo, że zazwyczaj filmy pojawiają się w kinach ze sporym opóźnieniem- jak "Marsjanin", na którego trzeba czekać do lutego 2016- pierwsze pokazy siódmej części kultowej sagi odbyły się równocześnie ze światową premierą. Na spotkaniu z aktorami w Roppongi zjawiły się tłumy. W miniony piątek oraz w weekend wszystkie kina były oblegane (by uniknąć stratowania, wybieram się dopiero w tym tygodniu;). Także producenci wszystkiego ;) wyczuli szansę na reklamę i spory zysk. Gwiezdne gadżety pojawiły się w sprzedaży już ponad trzy miesiące przed premierą. Do kupienia były (i są nadal) koszulki, bluzy, piżamy, skarpetki, zabawki (Kochany Mikołaju, poproszę zestaw Lego z Sokołem Millenium, jedyne 25 tysięcy jpy), pluszaki, plecaki, kubki, foremki do lodu, pałeczki w kształcie mieczy świetlnych (świecące!), ciastka, chrupki, czekoladki, napoje... Nawet kawę można kupić w puszkach z podobi...