Na czerwono... i na biało
Japońska jesień jest przecudowna. Słoneczko, błękitne niebo, 18'C na plusie, czerwone klony... do momentu, gdy pod koniec października naturze przypomni się, że w sumie to najwyższy czas, żeby zrobiło się zimno. Człowieka najpierw budzi silne trzęsienie ziemi (kolejne w tym tygodniu), a później przejmujący ziąb... Patrzy człowiek za okno, a tam wielkimi płatami leci z nieba...śnieg z deszczem... Pociągi opóźnione, wypadki na drogach, zimno wszędzie... Ale przynajmniej śliczne widoki ;) Tak było w środę: A w czwartek było tak: